Aktualności

Wspólna biesiada zakończona uszkodzeniem ogrodzenia i domofonu

Data publikacji 18.08.2022

Za zniszczenie mienia na prywatnej posesji odpowie 26 – latek z powiatu legnickiego. Mężczyzna został zaproszony przez swojego znajomego, z którym wspólnie biesiadowali w barach. Po spożytym alkoholu doszło miedzy nimi do sprzeczki. Mężczyźni rozeszli się, jednak w nocy zaproszony letnik postanowił wyładować swoją frustrację na ogrodzeniu posesji oraz domofonie. Straty oszacowano na kwotę 2 tysięcy złotych. 26 – latek został zatrzymany i grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło we wtorek. Mundurowi zostali poinformowani o zniszczeniu domofonu na prywatnej posesji w miejscowości Białka.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że jeden z właścicieli posesji zaprosił do siebie w odwiedziny swojego znajomego z Dolnego Śląska. Mężczyźni wspólnie biesiadowali początkowo na posesji, po czym przenieśli się do pobliskich barów zlokalizowanych nad jeziorem. Tam wspólnie spożywali alkohol, jednak w pewnym momencie zachowanie znajomego zaczęło nie odpowiadać 38 – latkowi. Gość stał się wulgarny, a że zaczął padać deszcz, postanowił wrócić do domu i położył się spać. Z kolei zaproszony 26 – latek postanowił zostać i dalej się dobrze bawić.

Po północy na teren posesji znajomego postanowił również wrócić 26 – latek. Zaczął się awanturować już przed ogrodzeniem, kiedy dzwonił domofonem. Nie spodobało mu się, że został na imprezie sam. Wrócił tylko aby zabrać swoje rzeczy. Spakował się i wyniósł je na chodnik przed posesją. 38 – letni właściciel zamknął za nim bramę i poprosił aby nie wracał już w takim stanie.

Jeszcze przez jakiś czas przez okno domu widział, jak 26 – latek ciągle dzwoni domofonem, wymachuje rękoma i uderza nimi w ogrodzenie. Kilkukrotnie odchodził i wracał pod ogrodzenie posesji, jednak 38 – latek nie dał się sprowokować i pozostał w domu.

Właściciel dopiero rano po przebudzeniu zauważył, że domofon nie działa. Wyrwana została jego plastikowa obudowa i uszkodzona jest instalacja elektryczna w słupku ogrodzeniowym wraz z elewacją. Wartość poniesionej szkody została oszacowana na kwotę 2 tysięcy złotych.

Mundurowi zatrzymali 26 – latka, który noc spędził w policyjnym areszcie. W trakcie przesłuchania przyznał się do winy i zobowiązał się do naprawy wyrządzonej szkody. Swoje zachowanie tłumaczył policjantom spożytym alkoholem oraz tym, że kolega nie chciał otworzyć mu drzwi.

Zgodnie z przepisami kodeksu karnego grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności.
 

sierż.szt. Ewelina Semeniuk

Powrót na górę strony